Będzie drogo i absurdalnie

bosman
Zaawansowany użytkownik
Posty: 158
Rejestracja: 25 lis 2015, 10:20

Będzie drogo i absurdalnie

Post autor: bosman » 26 lis 2016, 16:11

Jak już zostaliśmy przyzwyczajeni, cichaczem pod osłoną nocy szykuje nam się nową ustawę i oczywiście nowe podatki. Jakoś media o tym nie trąbią, bo pewnie nie dotyczy to tyle milionów osób podatnych na manipulację, jak w przypadku innych dotychczas wprowadzonych w tym trybie przepisów. Tym niemniej warto się w temat zagłębić i przyjrzeć planowanym zmianom. A przede wszystkim warto go nagłaśniać, aby dotarł do jak największej liczby ludzi.
Walczymy!

Podmioty zainteresowane oporem wobec zniszczenia żeglarstwa w Polsce, do którego doprowadzi niechybnie wprowadzenie w aktualnie procedowanym brzmieniu, ustawy Prawo wodne wraz z rozporządzeniami, konsolidują się. Od dłuższego czasu wysyłamy uwagi do projektu w/g procedury dostępnej na stronie legislacji, piszemy pisma do ministerstw ale, przede wszystkim, próbujemy poinformować jak najwięcej osób o tym, co szykują nam „na górze”.
Najważniejszą sprawą, jest próba wprowadzenia podatku od każdego m.kw. dna akwenu wykorzystywanego do działalności gospodarczej w kwocie 8,90 zł! Nie pomostu, a całości akwenu zajmowanego przez port! Dotyczy to zarówno wód śródlądowych, jak i morskich.
Wykonane zostały obliczenia, ile będzie kosztował postój jachtu za sezon w marinie, oraz kwota postoju na noc, jeśli te przepisy wejdą. Kwoty te, to odpowiednio 5000 zł i 200 zł. Kalkulacją wyjściową były średnie, „mazurskie” ceny zeszłoroczne wynoszące 2000 i 50 zł.
Opłaty portowe zostaną przerzucone na użytkowników wodnych – firmy czarterowe, prywatnych armatorów jachtów i innych oraz ceny czarterów, ceny szkoleń, rejsów itp.
Przy okazji, osoby posiadające studnię głębinową będą za nią płacić…ponad 180 tys zł!
Nie będzie też można slipować jachtów z przyczepy samochodowej.
Wspomniane przepisy mają wejść w życie od 1 stycznia 2017!
Jeśli nie chcecie, aby takie ceny pojawiły się za dwa miesiące, informujcie o tym znajomych wodniaków, organizujcie się, piszcie pisma do parlamentarzystów i ministrów. Zostało mało czasu!

Na terenie Wielkich Jezior Mazurskich już działa silna grupa, ale potrzeba nas więcej!

W Giżycku odbyło się spotkanie dn. 21.11.2016r. z posłem Wojciechem Kossakowskim, na którym przekazaliśmy nasze postulaty dotyczące wprowadzenia zmian w nowym projekcie ustawy „Prawo wodne”.
Poniżej skan petycji podpisany przez obecnych na spotkaniu. Została ona przekazana do Ministerstwa Środowiska oraz do wiadomości Pani Premier, Marszałka Sejmu, Wojewody Warmińsko-Mazurskiego.
Informacje na ten temat wraz z pismem przekazaliśmy też do miesięcznika „Żagle” i jest już publikacja.
>> Petycja: Prawo Wodne pismo z załącznikiem – Ministerstwo Środowiska 21.11.2016.

Petycję można wydrukować, podpisać i wysłać w swoim imieniu.
Każdy też może zgłaszać uwagi – komentarz do projektu ustawy oraz rozporządzeń na stronie Rządowego Centrum Legislacji: https://legislacja.rcl.gov.pl/projekt/1 ... 9#12349269 (należy nacisnąć na ikonę koperty, która widoczna jest pod tytułem projektu).

Każdy z nas próbuje powiadomić zainteresowanych i tych, którzy mogą nam pomóc by zmienić zapisy tego projektu ustawy Prawo Wodne i do Was też o to prośba. Udostępniajcie petycję, popierajcie ją.

Trzeba walczyć o normalność!
http://kursmazury.com/projekt-ustawy-pr ... iamy-opor/



Dźwiedź
Zaawansowany użytkownik
Posty: 601
Rejestracja: 07 paź 2015, 02:19
Podziękował: 1 raz

Re: Będzie drogo i absurdalnie

Post autor: Dźwiedź » 29 lis 2016, 21:45

Miało być tanie państwo.




bosman
Zaawansowany użytkownik
Posty: 158
Rejestracja: 25 lis 2015, 10:20

Re: Będzie drogo i absurdalnie

Post autor: bosman » 02 gru 2016, 13:23

Wyższe opłaty portowe, jakie zamierza wprowadzić resort środowiska, doprowadzą do zanieczyszczenia jezior i spadku zainteresowania żeglarstwem w Polsce - alarmują żeglarze. Takie skutki może przynieść wprowadzenie nowej wersji ustawy Prawo wodne, do której resort środowiska przygotował informacyjnie projekt rozporządzenia. Ministerstwo zapowiada w tej sprawie konsultacje.

Do szefa resortu środowiska został wysłany list podpisany przez przedstawicieli najważniejszych organizacji związanych ze sportami wodnymi, czarterowaniem jachtów, a także przez właścicieli przystani. Wszyscy oni są przeciwni dużym zmianom stawek opłat, zagrażających żeglarzom już od przyszłego roku.
Prawo wodne

Projekt nowej wersji Prawa wodnego został przyjęty przez Radę Ministrów ponad miesiąc temu i według informacji Rządowego Centrum legislacji, został skierowany do Sejmu. Ustawa ma wejść w życie 1 stycznia.

Jak informuje resort, do projektu ustawy - Prawo wodne jako materiał czysto informacyjny dołączono projekt rozporządzenia w sprawie wysokości jednostkowych stawek opłaty rocznej za użytkowanie gruntów pokrytych wodami. To właśnie ten materiał wywołał nad polskimi jeziorami prawdziwą burzę.

Do Ministra Środowiska Jana Szyszko został wysłany list, w którym m.in. właściciele mazurskich marin, przedstawiciele związków sportowych, stowarzyszeń żeglarskich, w którym proszą oni o korektę niektórych zapisów nowej ustawy, godzących środowisko żeglarzy. Dokument podpisało 50 osób. Pełna jego treść znajduje się tutaj.

Ministerstwo uspokaja, że materiał dołączony do noweli ustawy ma charakter "informacyjny"

"Dlatego też w przypadku uchwalenia ustawy - Prawo wodne rozporządzenie w sprawie wysokości jednostkowych stawek opłaty rocznej za użytkowanie gruntów pokrytych wodami będzie przedmiotem odrębnych uzgodnień międzyresortowych i konsultacji." - czytamy w komunikacie Ministerstwa Środowiska, otrzymanym przez tvn24bis.pl.
Stawki w portach

"Według naszych wyliczeń koszt uprawiania żeglarstwa w Polsce stanie się wyższy niż za granicami naszego kraju. To spowoduje odpływ turystów zniechęconych znacznym kosztów, które przełożą się na klienta i zaowocuje drastycznym wzrostem bezrobocia (ciągle najwyższego w naszym województwie) oraz spadkiem dochodów, zarówno dla osób fizycznych jak i samorządów w naszym, dość ubogim regionie oraz prawdopodobne bankructwo wielu z podmiotów." - napisano w liście.

Według obliczeń, za roczny postój jachtu w marinie trzeba będzie zapłacić 5 tys. zł, bez konieczności sporządzania aktu notarialnego. Jak dotąd, średnia cena wynosił około 2 tys. Dla żeglarzy oznacza to drastyczny wzrost kosztów za czarter.

Żeglarze mają mocny argument - zmiany, które proponuje Ministerstwo Środowiska paradoksalnie zagrażają naturze. Zniechęceni podwyżkami opłat portowych żeglarze będą chętniej cumować "na dziko" - przy brzegach lasów, wysp, wśród roślinności. Bardzo często korzystając z chemicznych środków np. przy kąpieli czy opróżniając szamba przyczyniają się do degradacji środowiska.

Opłata za nic?

Resort chce wprowadzić tzw. opłatę denną. Oznaczać to ma, że administrujący portami będą mieć obowiązek płacenia za każdy metr kwadratowy dna, który jest częścią powierzchni portu. Jak dotąd byli z tego zwolnieni, co oznacza, że zmiana spowodowałaby znaczącą podwyżkę opłat dla żeglarzy za przycumowanie do lądu i korzystanie m.in. z usług sanitarnych. Koszt ma być nie większy niż 8,9 zł/mkw. Bosmani są również przeciwni nowej metodzie wyznaczania zajmowanej przez port powierzchni.

W petycji skierowanej do resortu domagają się, aby opłaty dotyczyły jedynie "powierzchni netto pomostów i nabrzeży". W przeciwnym wypadku będą musieli płacić również za obszar, który jest ograniczony np. przez dodatkowe zabezpieczenia i stabilizatory konstrukcji, oddalone o dodatkowe metry od miejsca przycumowania jachtów.
Wodowanie jachtów

Projekt zakłada również brak możliwości dotarcia pojazdem mechanicznym na dno jeziora. To zapis uderzający również w żeglarzy, bowiem wodowania jachtów najczęściej przeprowadza się poprzez zsunięcie przyczepy przymocowanej do samochodu do wody. Wykorzystywanie dźwigu jest nieopłacalne i niepotrzebne.

"Ponadto, planowany Art. 77 zakazuje poruszania się po wodach pojazdami typu amfibie i bojery, a te z kolei są bardzo popularną formą rekreacji w zimie. Żeglarstwo lodowe to sport, w którym Polska odnosi największe sukcesy na świecie" - czytamy w liście właścicieli portów.

Resort zamierza ponadto zakazać odgradzania nieruchomości przyległych do wód śródlądowych oraz morskich w odległości nie mniejsze niż 1,5 m od brzegu. To dla bosmanów kolejny cios.
Rzesza poszkodowanych

Żeglarstwo w Polsce jest jedną z najpopularniejszych form rekreacji i sportu. Jak wynika z raportu przygotowanego przez Polski Związek Żeglarski, aż siedmiu na dziesięciu Polaków miało styczność z żeglarstwem. Z kolei 5 mln osób deklaruje, że co najmniej raz na kilka lat uczestniczą w rejsach jako rekreacyjna, bierna załoga. Duże zainteresowanie spędzaniem czasu na wodzie przyczyniło się wzrostem liczby marin, zarówno na Mazurach, jak i zatokach Bałtyku, a także np. na Jeziorze Solińskim.

Zmiany mogą dotknąć kilku milionów Polaków. Według raportu Polskiego Związku Żeglarskiego, przygotowanego do spółki z portalem sailing.org, w rejsach przynajmniej raz na kilka lat uczestniczy nawet 5 mln osób. Styczność z żeglarstwem miało natomiast ponad 70 proc. społeczeństwa.
http://tvn24bis.pl/z-kraju,74/nowe-praw ... 95840.html



Dźwiedź
Zaawansowany użytkownik
Posty: 601
Rejestracja: 07 paź 2015, 02:19
Podziękował: 1 raz

Re: Będzie drogo i absurdalnie

Post autor: Dźwiedź » 03 gru 2016, 01:39

DobraZmiana



bosman
Zaawansowany użytkownik
Posty: 158
Rejestracja: 25 lis 2015, 10:20

Re: Będzie drogo i absurdalnie

Post autor: bosman » 30 gru 2016, 12:21

Warto przeczytać
Stawki, które mogą doprowadzić do bankructwa marin, zakaz wodowania jachtów z przyczep, a nawet żeglowania bojerami – to zmiany, które wywołują protesty świata żeglarskiego.


Protesty i petycje do Ministerstwa Środowiska piszą zarówno związki żeglarskie, stowarzyszenia, kluby i mariny. Chodzi o wycofanie się z niektórych zapisów nowego prawa wodnego, które uderzają w rozwój żeglarstwa. Do akcji włączyli się też politycy.
– Masowo zaczęli się do mnie zgłaszać operatorzy i właściciele marin i przystani z województwa, w tym tych, które tworzyliśmy w ramach Zachodniopomorskiego Szlaku Żeglarskiego – mówi Norbert Obrycki, poseł PO, który wystąpił z interpelacją do ministra środowiska. - Jeśli prawo przeszłoby w takiej postaci, to wiele się po prostu nie utrzyma i zbankrutuje. Łódki przeniosą się gdzie indziej. Nawet w Niemczech będzie korzystniej niż u nas, przy tych kosztach, jakie będą miały mariny i przystanie żeglarskie – ocenia.
Danina za dno
Najważniejszą zmianą nowelizowanego prawa wodnego dla środowiska żeglarskiego jest wprowadzenie opłaty za każdy metr dna. Wysoka stawka 8,90 zł za metr, a w konsekwencji sięgająca kilkaset tysięcy złotych rocznie może doprowadzić do upadłości marin. Kolejną zmianę zapisano w art. 273 dotyczącym opłat za pobór wód podziemnych ze studni głębinowych. Według rządowego projektu minimalna dzienna opłata za pobór wody ma wynieść 500 zł, czyli 182 tys. rocznie. Wśród tysięcy dotkniętych tą zmianą podmiotów znajdą się też mariny korzystające z wód głębinowych. Zmienią się też stawki za odprowadzenie wód deszczowych czy roztopowych. Jeżeli mariny, by przetrwać, zdecydują się na przerzucenie kosztów na żeglarzy, to postój przeciętnego jachtu w przeciętnej marinie w sezonie może podrożeć o 2,6 tys. zł. A wtedy część żeglarzy może poszukać marin w Niemczech albo cumować „na dziko".

Bez żagli na lodzie
Finanse to nie jedyny problem żeglarzy. Nowe prawo wodne wprowadza szereg rygorów i zakazów. Art. 77 wprowadza zakaz poruszania się pojazdami po wodach powierzchniowych oraz gruntach pokrytych wodami. Przekładając to na praktykę, oznacza to zakaz poruszania się bojerami po lodzie. To pojazdy służące do żeglarstwa lodowego. Polacy w tej dyscyplinie są w czołówce. Nie wolno będzie też wjechać do wody amfibią, ale co najważniejsze żeglarze nie będą mogli wodować swoich łódek bezpośrednio z przyczep. To ostatnie dotyczy tych najmniejszych jednostek, a także żeglarzy dysponujących skromniejszym budżetem. Duże łodzie są wodowane przy pomocy dźwigów. Art. 34 nakłada na posiadaczy jachtów z silnikiem o mocy powyżej 9 9,9 KM, obowiązek wystąpienia o pozwolenie wodnoprawne, a także nakłada z tego tytułu nowe opłaty. Nie wystarczy więc już patent żeglarski. Olgierd Geblewicz, marszałek zachodniopomorski i jednocześnie żeglarz nazywa to absurdem. - Trudno określić jak taki obowiązek miałby być egzekwowany w wolnym żeglarskim świecie? Czy jachty zagraniczne przypływające do naszych marin miałyby taki obowiązek? Absurd! Jeśli nie oczywistym wydaje się, że wszyscy polscy żeglarze porzucą polską banderę! – ocenia skutki proponowanych zmian.
Kontrowersyjny projekt
Wszystkie zapisy są konsekwencją nowelizacji prawa wodnego. Nowelizacja już od dawna jest konieczna, bo taki jest wymóg Ramowej Dyrektywy Wodnej, jaką UE przyjęła w 2000 roku. Zgodnie z nią Polska musi dostosować swoje prawodawstwo do przepisów unijnych, a których celem jest ochrona ekosystemów wodnych. Ministerstwo Środowiska swój projekt ogłosiło w kwietniu tego roku. Jak szybko się okazało, zaproponowane zmiany w wielu dziedzinach okazało się jednak mocno kontrowersyjne. Jako pierwsze alarm podniosły samorządy, gdyż ustawa przewiduje znaczne podwyżki opłat za pobór wody i odprowadzanie ścieków. A to uderzy w gminy i ich mieszkańców. Z kolei samorządy województw zaprotestowały przeciwko odbieraniu im kompetencji w zarządzaniu melioracjatmi. Ustawa ma bowiem powołać nową, wielką państwową firmę Wody Polskie, która na „dzień dobry" zatrudni 3000 osób przejętych z melioracji podległym samorządom.

Dość późno, bo dopiero jesienią swoje protesty rozpoczęło środowisko żeglarskie. Z petycjami i apelami o zmianę wystąpiły stowarzyszenia, kluby i związki żeglarskie. Najważniejszy z postulatów to zmiana zapisów dotyczących podatku wodnego. Część środowiska domaga się całkowitego wyłączenia z obowiązku uiszczania daniny podmiotów prowadzących działalność służącą sportowi lub rekreacji, a więc marin. Część jednak zgadza się na podatek podwodny, proponując ograniczenie go tylko do tej części wody, gdzie faktycznie są pomosty i łodzie, a także zmniejszenie stawki za metr.
Wskutek ostrej dyskusji projekt uległ zmianom. Na stronie Rządowego Centrum Legislacji ostatnia data aktualizacji projektu to 13 października. Rząd przyjął projekt na posiedzeniu 18 października. Wiadomo, że na pewno nie uwzględnił postulatów żeglarzy.
- Projekt ustawy prawo wodne został przyjęty przez Radę Ministrów 18 października 2016 r. Na tym etapie nie wpłynęły żadne postulaty, o których mowa powyżej. Projekt po wprowadzeniu poprawek wynikających z posiedzenia Rady Ministrów zostanie skierowanie do rozpatrzenia przez Sejm RP – wyjaśnia Katarzyna Zielonka z Ministerstwa Środowiska.
Resort dodaje też, że nie będzie już dokonywał konsultacji społecznych na tym etapie. Dopuszcza jednak zmianę stawki za metr kwadratowy, bo uregulowana będzie rozporządzeniem. Nie wiadomo też, kiedy projekt miałby wejść w życie. Zapisana pierwotnie data to 1 stycznia 2017, ale najpierw musi przejęć ścieżkę legislacyjną w Sejmie.
http://www.rp.pl/Zycie-Pomorza-Zachodni ... .html#ap-1



bosman
Zaawansowany użytkownik
Posty: 158
Rejestracja: 25 lis 2015, 10:20

Re: Będzie drogo i absurdalnie

Post autor: bosman » 11 sty 2017, 04:44

Nowa ustawa Prawo wodne miała wejść w życie, zgodnie z założeniami, 1 stycznia 2017 roku. Chodziło o dostosowanie go do dyrektywy Unii Europejskiej. Rząd jednak nie zdążył z nowelizacją. Brak wdrożenia ustawy spowoduje, że nie zostaną uruchomione środki z programów operacyjnych Unii Europejskiej na lata 2014-2020 (kilka miliardów euro). Jednak sam projekt ustawy Prawo wodne został krytycznie oceniony przez Business Centre Club i w opinii do projektu wypunktowaliśmy szereg mankamentów nowych przepisów.

– Projekt, w planowanym brzemieniu, nie stanowił dobrego prawa, a zatem nawet perspektywa ewentualnej utraty dotacji unijnych wydaje się być akceptowalna, jeśli celem jest stworzenie najlepszej możliwie ustawy, która nie będzie tak mocno uderzać w obywateli i przedsiębiorców, jak miałoby to miejsce, gdyby do życia wszedł projekt w omawianej postaci – komentuje dr Łukasz Bernatowicz, ekspert BCC ds. prawa gospodarczego. – Pytanie może dotyczyć jednak innej kwestii, a mianowicie postępu prac nad ustawą. Czy przewlekłość w jej doprecyzowaniu jest uzasadniona czy też nie – czy faktycznie brana była pod uwagę utrata dotacji, czy ustawa jest procedowana?


Dlaczego środowisko wodniaków protestuje przeciwko ustawie Prawo wodne?

O sprawie informowaliśmy na przełomie listopada i grudnia. Zgodnie z pierwotnymi założeniami 1 stycznia 2017 roku wejść w życie miał projekt ustawy, który zdaniem wielu wodniaków niesie fatalne skutki dla całego środowiska. Prezentowaliśmy szczegółowe wyliczenia – "dodatkowa opłata dla posiadacza jachtu w kwocie 2600 złotych. Opłata za cumowanie na poziomie 250 zł od jachtu" – analizował dla naszych czytelników skutki wprowadzenia podatku podwodnego Adam Kowalski.

Zamieściliśmy petycję do ministra środowiska oraz premier Beaty Szydło, którą każdy mógł podpisać i wysłać w swoim imieniu. Informowaliśmy także o tym, że do protestu dołączyło Stowarzyszenie Armatorów Jachtowych.

Teraz wygląda na to, że kontrowersyjne prawo nie grozi nam przez najbliższe półrocze. Z pewnością jednak jeszcze w 2017 roku temat powróci. O sprawie będziemy oczywiście informować Was na bieżąco.
http://zagle.se.pl/wydarzenia/rzad-nie- ... 18627.html



Dźwiedź
Zaawansowany użytkownik
Posty: 601
Rejestracja: 07 paź 2015, 02:19
Podziękował: 1 raz

Re: Będzie drogo i absurdalnie

Post autor: Dźwiedź » 12 sty 2017, 22:47

Skądś trzeba wydoić kasę na 500+.




Dźwiedź
Zaawansowany użytkownik
Posty: 601
Rejestracja: 07 paź 2015, 02:19
Podziękował: 1 raz

Re: Będzie drogo i absurdalnie

Post autor: Dźwiedź » 20 sty 2017, 14:17

Ponownie rozpoczęto przygotowania do zmian w ustawie Prawo Wodne. Resort środowiska pracuje nad projektem, w którym znalazły się zapisy o podwyższeniu opłat za korzystanie z wód należących do Skarbu Państwa i za zajmowanie dna przez mariny i przystanie. Planuje się wprowadzić wysokie opłaty za pomosty i przystanie żeglarskie, pobór wód ze studni głębinowych, odprowadzanie wód opadowych do wód powierzchniowych. Ponadto ma zostać wprowadzony zakaz poruszania się pojazdami po wodach powierzchniowych oraz grodzenia terenów przyległych do jezior do samej wody. Nowe prawo miało wejść w życie 1 stycznia 2017 r.

Grupa właścicieli mazurskich przystani wystosowała pisma do ministra, rządu, sejmu i senatu, prezentując swoje stanowisko w sprawie niekorzystnej dla nich zmiany prawa. Stwierdzono, iż wprowadzenie nowelizacji ustawy Prawo Wodne w tej postaci doprowadzi praktycznie do upadku branży turystyczno-żeglarskiej, działającej na obszarze Wielkich Jezior Mazurskich, jak też znacząco ograniczy tego typu działalność choćby nad Zatoką Gdańską i Zalewem Szczecińskim.

Nowa ustawa to nie tylko podwyżka opłat. Jest tam również mowa o powołaniu Państwowego Gospodarstwa Wodnego "Wody Polskie". Będzie to wielki konglomerat wszelkich urzędów działających na rzecz polskich rzek, jezior i zbiorników. Będzie to swoisty strażnik porządku wodnego w kraju. Nic więc dziwnego, że funkcjonariusze "Wód Polskich" będą chodzić w specjalnych mundurach! Spore będą także koszty funkcjonowania nowego organizmu. Orientacyjny koszt budowy Systemu Informacyjnego Gospodarowania Wodami (SIGW) ma wynieść 25,543 mln zł. Koszt rocznego utrzymania centralnej jednostki Systemu szacuje się na poziomie ok. 2,57 mln zł.

Jak widać sprawa zreformowania gospodarki wodnej w Polsce, będzie bardzo kosztowna. Może ustawodawca założył, że na jej funkcjonowanie swoją daninę złożą żeglarze i pracujący na ich rzecz przemysł turystyczny. Tylko skąd my weźmiemy na to pieniądze?!

Wiemy już, ile dostaną żeglarze w ramach "Programu dofinansowania ze środków budżetu państwa zadań związanych z przygotowaniem zawodników kadry narodowej do udziału w igrzyskach olimpijskich oraz przygotowaniem i udziałem w mistrzostwach świata i Europy w sportach olimpijskich w 2017 r.". Dzięki medalom mistrzostw świata, Europy i wysokim miejscom na igrzyskach olimpijskich w Rio, żeglarze zainkasują w tym roku 6 460 000 zł. Wśród letnich dyscyplin olimpijskich plasujemy się na wysokim szóstym miejscu! W ocenie Ministerstwa Sportu PZŻ od lat jest wzorem racjonalnego gospodarowania tymi środkami.
http://zagle.se.pl/dziennik-pokladowy/z ... 18640.html



ODPOWIEDZ

Wróć do „Żeglarstwo”