Ciemna strona lekkoatletyki

ODPOWIEDZ
Jowita86
Zaawansowany użytkownik
Posty: 364
Rejestracja: 25 lis 2015, 09:50

Ciemna strona lekkoatletyki

Post autor: Jowita86 » 28 gru 2016, 00:39

Molestowanie seksualne w środowisku lekkoatletycznym to problem, który także istnieje. Dostajemy listy od czytelników z których jednoznacznie wynika, że trenerzy (najczęściej żonaci) dopuszczają się w stosunku do swoich zawodników zachowań niezgodnych z powszechnie akceptowalną obyczajowością. Poniżej przykłady.

„Miałam minimum na Mistrzostwa Polski LZS. Z uwagi jednak, że zawody były organizowane daleko od klubu trener postawił mi warunek. Albo wynajmuję pokój wspólnie z nim albo nigdzie nie jadę. Wiedziałam z treningów jak trener podchodził do innych zawodniczek. Pod pretekstem badania poziomu tkanki tłuszczowej łapał dziewczyny za biust, pośladki itd. Ruchy jakie przy tym wykonywał wskazywały na jego jasno określony cel. Nie zgodziłam się na postawiony przez niego warunek. Efekt był taki, że nie pojechałam.”

„Niewinne z pozoru zagadywanie trenera do nas o ładne nogi i pośladki było z początku przez nas ignorowane. Ale on szedł dalej. Wypytywał o chłopaków, seks itd. To też można przyjąć. Żadna z nas nie przewidziała jednak, że na obozie będzie chodził po pokojach i tam gdzie byłyśmy same proponował masaż regeneracyjny. Kilka z nas się zgodziło. Ja też byłam tą głupią. I choć wszystko z początku wydawało się OK to gdy jego ręce zaczęły schodzić niżej pojawiły się u mnie łzy. Nie potrafiłam długo zaprotestować. Myślałam, że to fachowiec, który wie co robi. Przerwałam to ale strach żeby o tym opowiedzieć jest nadal. Przecież on może się wytłumaczyć byle argumentem”

„Zamykał się z nami w pokoju podczas zgrupowań i proponował, abyśmy się z nim przespały. W zamian oferował lepsze wyniki i opiekę na studiach. Najczęściej mówił to pod wpływem alkoholu, choć nie tylko. Kiedyś powiedziałam trenerowi, że nie czuję się jak jego zawodniczka, a on – zupełnie trzeźwy – odpowiedział: „Miałaś cały rok, żeby się ze mną przespać, wtedy na pewno byś się poczuła jak moja zawodniczka”. Potrafił też powiedzieć: „Nie bój się, dziecka ci nie zrobię”. Jak teraz o tym mówię, to cała się trzęsę i chce mi się płakać.”

Fakt, że cytujemy tutaj te wypowiedzi jest naszym głośnym sprzeciwem przeciwko tego typu zachowaniom. Trener z uwagi na wiek, doświadczenie i sportowy fach w ręku jest nieraz traktowany przez zawodników jak drugi ojciec, gotowy do pomocy w każdym problemie. Takie budowanie zaufania może być jednak pułapką. Być może ktoś z czytających ten tekst czuje teraz wstyd. Molestowanie zaczyna się już na poziomie werbalnym i pozawerbalnym. Już same „zaczepne” słowa można potraktować jako uderzające w godność. Cienka czerwona linia istnieje także w sporcie i należy wiedzieć do jakiego momentu można się posunąć. Zawodnik analizuje dokładnie każdy słowo, zachowanie itd., wpływa to też na jego myślenie i późniejszy stosunek do życia. Zachowanie naruszające godność fizyczną wpływa natomiast negatywnie na całe życie. W myśl prawa:

Według art. 183a § 6. Kodeksu pracy molestowaniem seksualnym jest każde nieakceptowane zachowanie o charakterze seksualnym lub odnoszące się do płci pracownika, którego celem lub skutkiem jest naruszenie godności lub poniżenie albo upokorzenie pracownika; na zachowanie to mogą się składać fizyczne, werbalne lub pozawerbalne elementy.

Dziękujemy za wszystkie listy. Jeśli ktoś znalazł się w podobnej sytuacji i nie bardzo wie czy może coś zrobić prosimy o kontakt. Obiecujemy poufność i pomoc. Ważne jest żeby odważnie zmierzyć się z tym problemem. Pozdrawiamy,

Zespół sprinterzy.com
http://sprinterzy.com/ciemna-strona-lek ... sze-listy/



karateka
Zaawansowany użytkownik
Posty: 168
Rejestracja: 29 wrz 2016, 12:50

Re: Ciemna strona lekkoatletyki

Post autor: karateka » 30 gru 2016, 03:41

To właściwie może dotyczyć każdego sportu. Nie tylko lekkoatletyki. Po mojemu to jeśli ma się trenera odmiennej płci, to od początku powinno się trzymać go na dystans.



Sztygar
Posty: 18
Rejestracja: 14 wrz 2017, 00:21

Re: Ciemna strona lekkoatletyki

Post autor: Sztygar » 18 wrz 2017, 02:41

Moim zdaniem trener odmiennej płci to patologia z samego założenia. Dotyczy to oczywiście tylko takich sportów, w których każda płeć ma osobne konkurencje i osobne treningi. Jeżeli facet np chce trenować drużynę kobiet, to raczej nie chodzi mu tylko o sport. I tak samo odwrotnie.



ODPOWIEDZ

Wróć do „Dyskusje ogólne”